Białego Domu nie obchodzą oskarżenia Muska ws. Starlinku
Kierownictwo administracji amerykańskiego prezydenta zaprzecza swojemu zaangażowaniu w ograniczenia funkcjonalności satelitarnego internetu na terenie Ukrainy. Według portalu Axios kijowskie władze bezskutecznie poszukiwały odpowiedzi, kto odpowiada za takie decyzje.
Sprawie ograniczeń w działaniu Starlinku na Ukrainie przygląda się coraz więcej stron. Administracja Białego Domu zdecydowanie stanęła w pozycji obronnej, odrzucając wszelkie sugestie o jej odpowiedzialności za problemy z funkcjonowaniem satelitarnej sieci internetowej w bojącym się o niepodległość kraju.
Zgodnie z informacjami pochodzącymi z portalu Axios, ukraińskie organy władzy prowadziły śledztwo mające na celu ustalenie, kto dokładnie podjął decyzję o wyłączeniu lub ograniczeniu niektórych funkcji Starlinku. Jej wyniki jednak pozostają niejasne, a strona amerykańska unika jednoznacznych wyjaśnień.
Dyskusja na ten temat rozpętała się po publicznych stwierdzeniach Elona Muska, właściciela SpaceX, który zarządza siecią satelitarną. Jego wypowiedzi dotyczące możliwych ograniczeń w dostępie do Starlinku wzbudziły szereg pytań dotyczących zaangażowania rządu Stanów Zjednoczonych w takie działania.
Stanowisko Białego Domu podkreśla, że administracja nie ma wpływu na decyzje operacyjne odnoszące się do funkcjonowania infrastruktury telekomunikacyjnej zarządzanej przez podmioty prywatne. Pozostaje jednak pytanie, czy taka odpowiedź w pełni wyjaśnia powstałą sytuację i czy ukraińskie władze otrzymały zadowalające wyjaśnienia.
Na podstawie materiału WP. Link do oryginału →

Mściwojów: Ryk silników i rockowy ogień nad zalewem
MŚCIWOJÓW (woj. dolnośląskie) – To był wyjątkowo intensywny, głośny i pełen motocyklowej pasji weekend. W dniach 5–7 czerwca 2026 roku malownicze tereny nad zbiornikiem wodnym w Mś
Czytaj na PolskaNaMotocyklu.pl →